Zi Museum w Chinach: cztery budynki wtopione w łąkę nad jeziorem
Pracownia Büro Ziyu Zhuang zaprojektowała w chińskim Xianning kompleks czterech budynków kulturalnych, które mają wtapiać się w otaczającą łąkę. Sercem założenia jest Zi Museum o powierzchni 3000 metrów kwadratowych, a obok niego stanęły wieża widokowa, warsztat z ubijanej ziemi i księgarnia.
Cztery budynki nad jeziorem
Kompleks leży nad jeziorem Zishan w prowincji Hubei. Powstał jako uzupełnienie domków gościnnych kurortu Ziyouji, które znajdują się po przeciwnej stronie wody. Całość ma łączną powierzchnię 3920 metrów kwadratowych.
Muzeum zbudowano z jasnego betonu, w formie warstwowej, wielościennej bryły, ułożonej wokół wewnętrznego dziedzińca. Na parterze znalazły się elastyczne sale wystawowe i restauracja w ogrodzie. Do budynku prowadzą trzy wejścia na różnych poziomach, dopasowane do naturalnego ukształtowania terenu. Dolne wejście, położone blisko głównej drogi, ułatwia montaż wystaw i obsługę magazynu zbiorów.
Dla miłośników sztuki i dla spacerowiczów
Architekci zaplanowali dwa odrębne sposoby poruszania się po obiekcie. Osoby, które przyszły podziwiać krajobraz, mogą wejść na dach-taras widokowy bezpośrednio z parku, pomijając sale ekspozycyjne. Dla gości zainteresowanych wystawami przewidziano inną trasę. Jak tłumaczyła pracownia, dzięki temu „poważna wystawa akademicka i swobodne spotkania towarzyskie mogą współistnieć w jednym budynku”.
Wnętrza zaprojektowano jako „otwarty labirynt”: galerie, przejścia, strefy odpoczynku i gastronomii przeplatają się ze sobą. Ma to przypominać wędrówkę po chińskim ogrodzie.
- Wieża medytacyjna – schody okrążają pustą przestrzeń w środku i schodzą pod ziemię, do zagłębionego dziedzińca owiniętego metalową siatką. Wieża służy jako punkt widokowy, a także miejsce małych spotkań i wystaw plenerowych.
- Warsztat z ubijanej ziemi – budynek wtopiony w teren, z rampą prowadzącą na trawiasty dach i lekko odsłoniętym wejściem poniżej.
- Księgarnia – z okapem tworzącym osłonięte wejście od strony głównej ulicy. Budynek łagodnie opada ku jezioru, gdzie przeszklona fasada otwiera widok na park i wodę.
Bez narzuconej trasy
Autorzy zrezygnowali z wytyczania jednej ścieżki zwiedzania. Zależało im, by do przestrzeni sztuki publicznej można było wejść z każdej strony parku. Budynki łączą łagodne pochyłości, pofałdowane trawniki i alejki, bez sztywnych osi i podziału na strefy.
Co z tego dla polskiego czytelnika
To projekt z Chin i nic nie wskazuje, by miał bezpośrednie znaczenie dla Polski czy UE. Jest jednak ciekawym przykładem trendu, który widać także w Europie: zamiast jednego wielkiego gmachu powstaje zespół mniejszych obiektów, wpisany w krajobraz i dostępny dla każdego, kto po prostu wybierze się na spacer.
Rozwiązania takie jak zielone dachy, ubita ziemia jako materiał budowlany czy osobne ścieżki dla zwiedzających wystawy i dla spacerowiczów znamy również z realizacji w Europie. Pracownia, założona w 2016 roku przez Ziyu Zhuang, ma biura w Pekinie, Szanghaju i Berlinie, więc łączy chińskie i europejskie doświadczenia projektowe.
Źródło: Dezeen – „Büro Ziyu Zhuang designs Chinese museum cluster to „blend seamlessly” into meadow”
